Zobojętniałam na to wszystko, nabrałam dystansu,
zrozumiałam wiele spraw, przeanalizowałam masę schematów. I dotarło do mnie, że
mam wywalone, pomimo wszystko. To już koniec uśmiecha się, i chyba z oka
ścieka mu łza, ale nie patrzę, bo mi też mokną oczy.











