niedziela, 24 listopada 2013


-te
-hm?
-otwórz oczy
siedzieliśmy na mostku
wyciągnął czerwonego l&m
zapalił
zaciągnął się
-daj bucha - poprosiłam
-na chuj ci to palenie
wstał i zgasił papierosa na swojej ręce
popłynęła struga krwi
była biała
-pokurwiło cię?!
-kocham ból
ty jesteś bólem
to dla ciebie
wyciągnął nóż z kieszeni i przyłożył do swego brzucha
-zrób to za mnie
-proszę cię
-zrób to
-nie, uspokój się, wszystko będzie dobrze
podszedł do mnie i przytulił, jednocześnie wbijając nóz w swe ciało
jego krew została na mojej bluzce
naznaczył mnie ją
zostawił znamię
podniosłam ręce
moje łzy zmywały ją
krew
mimo to znów się pojawiała
-to dla ciebie
nie musisz płakać przeze mnie
to ostatni raz
przecież tego chcesz
nieprawdaż?
uklękłam
-to nic nie da
jestem ciężarem
wybacz
chwyciłam go za rękę
a on zniknął
został tylko pył
gwiezdny pył
wzniósł się do nieba
popatrzyłam w dół
rzeka
ciemna
tajemnicza
spadając, widziałam go
jego twarz
w tafli rzeki
uśmiechał się
powiedział tylko
"weź przestań, na chuj ci to "

Brak komentarzy: