Pogubiłam się już w samej sobie...
Nie mam już siły na nic... Zamknęłam się przed ludźmi,
zupełnie się zmieniłam...
Gdy tak wczoraj siedziałam wieczorem, z słuchawkami w
uszach, pisząc z moim kolegą... Zastanawiam się, gdzie podziała się ta wesoła,
miła, towarzyska, otwarta i ciesząca się wszystkim Kinga?
To na pewno jest spowodowane tym, że zmieniłam swój tok
myślenia, ale także sytuacjami, które mnie spotkały, rzeczami, które rozumiem
dopiero teraz... Z jednej strony się cieszę, bo pod paroma względami zmądrzałam
i dojrzałam...
Nie wiem... Boję się... ILEŻ MOŻNA BYĆ BEZNADZIEJNIE
SMUTNYM?
Na prawdę czuję się źle... Ciągły smutek i panika przed wszystkim. Coraz częstsze olewanie świata rzeczywistego...
Na prawdę czuję się źle... Ciągły smutek i panika przed wszystkim. Coraz częstsze olewanie świata rzeczywistego...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz