Czuję, że jestem jakaś inna, nienormalna, chora psychicznie. Me myśli mnie
przerastają, mój sposób patrzenia na świat i ludzi, to wszystko jest takie
pesymistyczne i okropne. Ale... Jak myśleć tu inaczej? Skoro ludzie to
egoistyczne i bezuczuciowe szmaty, a świat... cóż, no jest. Jest martwy. Tyle
czasu przesiedziałam w jednym miejscu. Mam dosyć już tej monotonii. Mam dosyć
tego miasta. Chcę się już wyprowadzić gdzie indziej, cóż nie będzie to inna
miejscowość, ale inne osiedle, otoczenie i może ludzie... Może dzięki temu
pojawi się szansa na nowy początek? Oby. Tu siedzi za dużo wspomnień...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz