Straciłam prawie wszystkich ważnych dla mnie ludzi. To
wszystko moja wina... Odrzuciłam ich, ludzi, którzy chcieli mi pomóc,
wyciągnęli dłoń w moją stronę, jestem okropna. Tak bardzo boję zaufać się
jakiemukolwiek człowiekowi, to dla mnie duże wyzwanie na ten rok. To taka chora
hipokryzja...
Ale bardzo chciałabym podziękować tym, którzy nadal ze mną są, wspierają, pocieszają i dają nadzieję.
Ale bardzo chciałabym podziękować tym, którzy nadal ze mną są, wspierają, pocieszają i dają nadzieję.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz